Szybki kontakt

    Czarny bez na ugaszenie pragnienia i… nie tylko

    Czarny bez jest rośliną dość powszechnie występującą w Polsce. Kiedy kwitnie, może być piękną ozdobą w domowym flakonie. Niemniej jednak oprócz walorów ozdobnych i pięknego zapachu zarówno kwiaty, jak i owoce czarnego bzu posiadają wiele właściwości leczniczych.

    W medycynie ludowej już od wieków wykorzystuje się czarny bez do leczenia infekcji. Co trzeba wiedzieć o tej roślinie przed jej zastosowaniem?

    Czarny bez zawiera w sobie mnóstwo wartościowych składników odżywczych. Właściwości terapeutyczne wykazują zarówno owoce, jak i kwiaty czarnego bzu. Zawartość składników odżywczych różni się w zależności czy jest pozyskana z owoców czy też kwiatów. W kwiatach czarnego bzu możemy znaleźć takie składniki jak: flawonoidy, fenolokwasy, triterpeny, sterole i olejki eteryczne. Kwiatostan czarnego bzu to także bogate źródło garbników czy soli mineralnych.

    Owoce czarnego bzu zawierają między innymi pektyny, garbniki, glikozydy antocyjanowe, kwasy owocowe, a także duże ilości witaminy C i prowitaminy A. Można w nich znaleźć też sole mineralne, takie jak glin, żelazo, potas, sód i wapń.

    Właściwości owoców czarnego bzu to przede wszystkim działania napotne, moczopędne, przeczyszczające i przeciwbólowe. Polifenole, które występują w owocach czarnego bzu to rutyna i kwas chlorogenowy. Charakterystyczna barwa owoców to z kolei zasługa antocyjanów.

    UWAGA! Należy pamiętać, że surowe, nie poddane obróbce cieplnej owoce czarnego bzu zawierają sambunigrynę, która wykazuje właściwości trujące. Dopiero po obróbce termicznej właściwości te znikają.

    Czarny bez można spożywać w postaci soku, syropu, suszonych ziół, herbatek czy kapsułek z witaminami. Ponadto oprócz zastosowania wewnętrznego czarny bez ma także zastosowanie zewnętrzne. Może znajdować się w składzie kosmetyków do skóry trudnej, cery trądzikowej, tłustej, mieszanej jak i do cery dojrzałej i skłonnej do powstawania zmarszczek. Czarny bez łagodzi podrażnienia, pobudza ukrwienie krwi i oczyszcza skórę. W kosmetyce znaleźć można np. wodę z czarnego bzu, która ma działanie zbliżone do toniku.

    Przekonaliśmy się, że  baldachimy z kwiatów czarnego bzu nasi fani wykorzystują znaczenie szerzej w kuchni.

    Pani Katarzyna Rąpała do przygotowania przepysznej i znakomicie gaszącej pragnienie lemoniady wykorzystuje kwiaty czarnego bzu.

    Lemoniada Eco “bez” sztucznych składników…

    Składniki:

    Woda

    Syropek z kwiatów Bzu

    Kwiat bzu

    Kostki lodu

    Ulubione dodatki…

    Na upalną niedzielę 💛💚💛 … i nie tylko

    Lemoniada wspaniale gasi pragnienie zwłaszcza teraz kiedy temperatury znacznie przekraczają 30°C, a w czwartek w Krakowie prognozowana jest temperatura 36°C! Na pewno sięgniemy po ten przepis kiedy zrobi się już piekielnie gorąco.

    Pani Janina Sadowska z miejscowości Jonkowo proponuje inny ciekawy przepis na napój.

    Napój ma wspaniały zielony kolor, który zawdzięcza zawartości liści pokrzywy. Pisaliśmy już o jej cudownych prozdrowotnych właściwościach w poprzednim wpisie. Jeśli jeszcze nie czytaliście koniecznie nadróbcie zaległości tutaj:

    Przepis na koktajl jest bardzo prosty.  Pani Janina rekomenduje połączenie zmiksowanej pokrzywy z kwiatem czarnego bzu😊 odrobiną mięty, selera, pietruszki- soku z pomarańczy i cytryny🍋

    Wydawać się mogło, że kwiaty z czarnego bzu znajdziemy tylko w napojach. Tutaj mocno zaskoczył nas pomysł, który podrzuciła Pani Katarzyna Moń z miejscowości Jankowice. Proponuje kwiaty czarnego bzu…w cieście naleśnikowym.

    Jak je przygotować? Poniżej przepis Pani Katarzyny:

    Moja propozycja to kwiaty bzu w cieście naleśnikowym. Zaskakująco pyszne, idealne na podwieczorek, przekąskę albo nawet deser.

    Składniki:

    10 kwiatów czarnego bzu – całe baldachy

    Pół szklanki mąki pszennej

    1 jajko

    Pół szklanki mleka

    Pół łyżeczki cukru oraz szczypta soli

    Szczypta proszku do pieczenia

    dodatkowo: olej roślinny do smażenia

    Kwiaty rozłożyć na ręczniki papierowe i odczekać ok. godziny, aż wyjdą wszystkie robaczki. Składniki na ciasto dokładnie wymieszać i odstawić na 10 minut. Po tym czasie baldachimy moczyć w cieście naleśnikowym i smażyć na rozgrzanym oleju. Po włożeniu kwiatów na olej, odciąć ogonki, to umożliwi obrócenie na drugą stronę. Smażyć na złoty kolor.

    Ja zazwyczaj podaję kwiaty w tej postaci na podwieczorek, do tego obowiązkowo herbata ze świeżych ziół, tym razem z kwiatów bzu, pokrzywy , mniszka i płatków dzikiej róży.

    Czas na zbiór owoców z których można przygotować pyszny sok jeszcze nie nadszedł. Dlatego zachęcamy do skorzystania z gotowego już soku bez sztucznych barwników, bez cukru i bez konserwantów…jednym słowem samo zdrowie.